Październik Drukuj Poleć znajomemu

4 października – 27 Niedziela zwykła
Mk 10, 2-12 Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela.

 

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg "stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem". A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela». W domu uczniowie raz jeszcze zapytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo». Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus widząc to oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jako dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

 

Wyzwiska. Oskarżenia. Pretensje. Domysły i posądzenia. Złośliwości. Gwałtowne emocje. Tak kończy się niejedno małżeństwo. Najgłębszą przyczyną tych rodzinnych dramatów jest odejście od pierwotnego zamysłu Bożego co do mężczyzny i kobiety. Wszystkie ludzkie sposoby, by radzić sobie z tymi trudnościami poprzez rozwód, zawarcie nowego związku czy wolne partnerstwo, na ogół tylko pogarszają sytuację. Jedynym skutecznym ratunkiem dla małżeństwa i rodziny, jest powrót do fundamentalnych zasad ustanowionych przez Boga. Zasady te są zawarte w jednym, kluczowym zdaniu: opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. Owe trzy etapy budowania miłości małżeńskiej, stanowią klucz do udanego, wspólnego życia. Małżeństwo przypomina dziś dryfującą tratwę, która uderza w kolejne kamienie, aż w końcu rozbija się zupełnie. Współczesne małżeństwo chrześcijańskie musi być jak łódź płynąca pod prąd. Pod prąd wygodnictwa, egoizmu, sukcesu zawodowego i materialnego za wszelką cenę... Wciąż pod prąd. To trudne, ale gdy sternikiem jest nasz Pan, wszystko jest możliwe. Módlmy się za wszystkie małżeństwa naszej parafii, bo niestety wiele z nich płynie bez sternika! 

 

11 października – 28 Niedziela zwykła
Mk 10, 17-27 Rada dobrowolnego ubóstwa.


Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemuż nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: "Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę"». On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga» bo u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym». 

 

Niekiedy mamy wrażenie, że Pan Bóg jest zbyt wymagający i stawia przed nami zadania nie do wykonania. Takie wrażenie mogli też odnieść uczniowie Pana Jezusa, kiedy kazał napotkanemu człowiekowi sprzedać wszystko i rozdać ubogim! Któż więc może się zbawić? - to pytanie nas nie dziwi. To samo pytanie przyszłoby i nam do głowy, gdyby i nam kazano sprzedać wszystko i rozdać ubogim. Spokojnie… Nie musimy sprzedawać wszystkiego co mamy! Zbawienie nic nie kosztuje! Jest darmowe. Wystarczy tylko, aby każdy z nas zrozumiał, że to wszystko co posiadamy, to wszystko co używamy jest niczym w porównaniu z tym co oferuje nam Pan Bóg. Niby nic trudnego… jednak każdy z nas ma z tym wielki problem. 

 

18 października – 29 Niedziela zwykła
Mk 10, 35-45 Przełożeństwo jest służbą.


Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, zbliżyli się do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Użycz nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie». Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane». Gdy dziesięciu to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

 

Święta Teresa z Avila pisała: „Bóg w swoim Majestacie wie lepiej, co jest dla nas odpowiednie; nie powinniśmy Mu doradzać…” Jakub i Jan chcieli jednak Jezusowi trochę podpowiedzieć. Ciągle jeszcze królestwo Boże ujmowali w ziemskich kategoriach i dlatego niejednokrotnie sprzeczali się między sobą, kto będzie pierwszy w tym królestwie. W związku z tym Jezus ich pouczył: Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć. Chrystus wzywa wszystkich swoich uczniów do służby: służyć drugim, nie szukać tego, co dla nas dobre i wygodne, ale poświęcać się dla bliźnich. Wzywa również nas - i zapytuje, jak Jakuba i Jana: czy jesteście gotowi pić kielich - kielich całkowitego oddania się pełnieniu woli Ojca - który Ja mam pić? Tak, jesteśmy gotowi! - odpowiadają Jan i Jakub. A czy My – dzisiejsi chrześcijanie, jesteśmy poważnie gotowi do pełnienia we wszystkim woli Ojca, Boga? Czy oddaliśmy Panu całe serce, czy też nadal trwamy przywiązani do siebie samych, do swoich interesów, do swojej wygody, do miłości własnej? Bo trzeba wpierw zawierzyć Bogu, a potem dopiero o cokolwiek Go prosić!

 

25 października – Niedziela poświęcenia własnego kościoła
Łk 19, 1-10 Zacheusz.

 

Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A [był tam] pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło». 

 

Ludzie towarzyszący Jezusowi przeżyli szok, a nawet zgorszenie. Nie mogli pojąć, że uznawany za proroka Nauczyciel udał się do domu zdrajcy, złodzieja i oszusta. Tymczasem Zacheusz, zaskoczony propozycją Jezusa, z radości zaczął rozdawać swój majątek: oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo, w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie. Tak oto zbawienie stało się udziałem Zacheusza. Jeszcze raz Pan Jezus pokazał, że przyszedł szukać tych, którzy w życiu się pogubili. Zbawienie staje się udziałem ludzi, którzy potrafią uwierzyć w Jezusa i przyznać się przed Nim do swoich słabości i grzechów. Dla prawdziwego Ucznia Mistrza z Nazaretu najważniejsza jest wierność Jezusowi i Jego słowu. To w dzisiejszych czasach naraża na inność i na śmieszność… A niech się śmieją! Dla życia wiecznego zniesiemy to…

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Kontakt

Parafia Rzymsko-Katolicka p.w. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej
64-360 Zbąszyń

ul. Senatorska 31

 

tel.: 68 386-84-44

 

e-mail: zbaszyn@archpoznan.org.pl 

 

Proboszcz: ks. Zbigniew Piotrowski
Księża w parafii: ks. Marek Krysmann, ks. Mateusz Kubiak, ks. Henryk Rękoś

Biuro parafialne

Poniedziałek: 9:00 - 10:00 oraz 18:30 - 19:30

 
Wtorek: 9:00 - 10:00 oraz 18:30 - 19:30

 

Piątek: 9:00 - 10:00 oraz 18:30 - 19:30

Msze święte

Dni powszednie:

7:00, 7:30, 18:00 

 

Niedziele:

6:40 - śpiew Godzinek
7:00, 8:00, 9:00
10:30 - dla młodzieży
12:00 - dla dzieci i rodziców
18:00  

 

I piątek miesiąca:

7:00, 7:30 
16:30 - dla dzieci
18:00

 

I sobota miesiąca:

7:00, 7:30, 18:00,

20:00 - różaniec, procesja fatimska i Apel Jasnogórski